#38 Skoda Karoq 1.0 TSI 115 Ambition


Nowy lider?
Dwa lata temu, miej więcej o tej samej porze roku, testowałem SEATa Ateca w wersji 2.0 TDI o mocy 150 koni mechanicznych z napędem na wszystkie koła. Samochód zrobił na mnie na tyle dobre wrażenie, iż przez moment poważnie zacząłem rozważać jego zakup. Skoda                  z pewnym opóźnieniem dołączyła do grona samochodów tego segmentu, a mając na uwadze fakt, iż bazuje na udanym protoplaście, miałem wobec niej spore oczekiwania, ale zarazem obawy, czy jednostka 1.0 TSI o mocy 115 koni mechanicznych poradzi sobie z napędzaniem tego samochodu. Czy moje wątpliwości zostały rozwianie?

 
Wygląd
Bezpośrednim poprzednikiem modelu Karoq, był model Yeti, o bardzo pudełkowatym nadwoziu. Karoq stanowi w dużej mierze pomniejszą kopię Kodiqa. Czy to źle? Wydaje się, że nie, gdyż stylistyka tego modelu jest całkiem świeża i proporcjonalna.  O ile Kodiaq wydaje się być wizualnie zbyt wąski w stosunku do długości nadwozia, o tyle Karoq jest dużo bardziej proporcjonalny.

Metalizowany kolor nadwozia beż Cappucino, okazał się strzałem w dziesiątkę z dwóch powodów. Po pierwsze, samochód wygląda bardzo świeżo, a po drugie, nie widać na tym  lakierze brudu, co w szczególności ma znaczenie podczas obecnej aury za oknem.
Wnętrze
Miękkie materiały użyte do wykończenia deski rozdzielczej, boczków drzwiowych, a także uchwytów w dolnej części deski sprawiają dobre wrażenie. Jak to ostatnimi laty bywa w grupie Volkswagena, tylne drzwi zostały wykonane z gorszych jakościowo materiałów niż te w przedniej części kabiny. Wszystko jest bardzo dobrze spasowane i nic nie trzeszczy ani nie skrzypi, pomimo przebiegu 22 tysięcy kilometrów testowego egzemplarza.
Schowek w górnej części deski rozdzielczej został  wykończony przyjemnym w dotyku materiałem, dzięki czemu przechowywane w nim przedmioty nie przesuwają się, a przede wszystkim nie hałasują podczas jazdy.

Elementy wykończenia drzwi zostały bardzo solidnie zmontowane. Nie mam żadnych zastrzeżeń w zakresie solidności montażu. Kieszenie w boczkach drzwiowych mieszczą butelki z napojami o pojemności 1,5l. Co istotne, drzwi osłaniają progi, dzięki czemu ubrania się nie brudzą.

Opcjonalne oświetlenie ambientowe, aż 10 kolorów do wyboru, przebiegające wzdłuż listew drzwiowych, a także przez całą szerokość deski rozdzielczej i tutaj pewne zaskoczenie, gdyż listwa led została zamontowana również w obrębie kolumny kierowniczej, co niewątpliwie uprzyjemnia klimat panujący w kabinie.

Sposób działania ekranu systemu multimedialnego nie budzi żadnych zastrzeżeń. Plus za bardzo dobrą jakość dźwięku systemu audio, dobrze działającą nawigację GPS oraz ciekawie zaprojektowane grafiki. Wszystko działa szybko i tak jak się tego oczekuje od nowoczesnego samochodu. Wiele marek konkurencyjnych powinno brać przykład ze Skody oraz generalnie grupy Volkswagena pod tym względem.

Układ automatycznej klimatyzacji obsługuje się za pomocą bardzo czytelnych i wygodnych pokręteł. Co ważne, ustawienia układu obejmują także regulację łagodności schładzania – niezależną od siły nadmuchu.

Przednie fotele okazują się całkiem wygodne, dobrze podpierają ciało w każdym punkcie i nie męczą nawet podczas kilkugodzinnej podróży. Miejsca z przodu jak i z tyłu jest pod dostatkiem. Szeroki zakres regulacji fotela oraz kierownicy pomaga w znalezieniu właściwej pozycji za kierownicą. W drugim rzędzie siedzeń również miejsca nie brakuje i na nogi i nad głową. Generalnie przestronność wnętrza stoi na bardzo wysokim poziomie, w szczególności mając na uwadze wymiary zewnętrzne samochodu.

Testowany egzemplarz wyposażony był w opcję Varioflex, a więc trzy niezależne tylne fotele, których kąt nachylenia oparcia możemy oddzielnie regulować, jak również każdy z osoba można przesuwać do przodu i do tyłu, dzięki czemu przestrzeń bagażową można dostosowywać do bieżących potrzeb, a dodatkowo każdy z foteli można złożyć, a nawet podnieść.

Bagażnik jest foremny i ustawny. Pojemność standardowa wynosi 521L i w zupełności wystarcza do spakowania bagaży na wyjazd wakacyjny. Co istotne, bagażnik jest na tyle głęboki, iż standardowe walizki można ułożyć w pionie. Kolejny plus za otwór do przewożenia długich przedmiotów. Praktyczny aspekt bagażnika uzupełniają schowki w burtach, a także solidne haczyki na zakupy. Wisienką na torcie, czy jak to woli truskawką, jest zamontowaną w lewej części bagażnika lampka LED, którą można wyjść i pełni ona wtedy rolę latarki.
Jazda
Pod maską testowanego samochodu pracował sinik 1.0 TSI o mocy 115 koni mechanicznych, generujący moment obrotowy o wartości 200 Nm dostępny w przedziale obrotów od 2000 do 3500. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,6 s, a prędkość maksymalna określona została na 187 km/h. Tyle danych technicznych, ale jakie są odczucia z jazdy?

W rzeczywistości nie można mieć większych uwag do jednostki napędowej o pojemności jednego litra. Owszem, podczas ruszania pod wzniesienia czasem da się odczuć małą pojemność i trzeba dodać więcej gazu. Mnie się zdarzyło, iż kilka razy podczas ruszania silnik po prostu zgasł. Drugi kierujący nie miał tego typu problemów. Kolejną przypadłością tej wersji silnikowej jest niemoc pojawiająca się poniżej 1,7-1,8 tys. obr./min. i mocne dociskanie gazu nic nie daje, gdyż po prostu trzeba cierpliwie czekać, aż silnik zacznie nabierać mocy. Daje się to odczuć przede wszystkim wtedy, kiedy zmienimy przełożenie z pierwszego biegu na drugi przy zbyt niskich obrotach. Pomiędzy pierwszym, a drugim biegiem jest spora różnica wartości obrotowej. Pierwszy bieg jest dosyć krótki z kolei drugi zdecydowanie dłuższy. Tego typu sytuacje mogą być stresujące w szczególności podczas włączania się do ruchu, gdzie każda chwila zwłoki powoduje dodatkowy stres.

Zawieszenie zostało bardzo komfortowo zestrojone i nawet w zestawieniu z felgami aluminiowymi o średnicy 18 cali wszelkie niedoskonałości nawierzchni są bardzo skutecznie filtrowane. Zawieszenie pracuje wyjątkowo cicho. Podczas dynamicznej jazdy w zakrętach przeszkadzać może tylko fakt, iż nadwozie dosyć znacznie się wychyla, lecz samochód pozostaje cały czas stabilny i ciężko jest go wytrącić z równowagi. W kulminacyjnych momentach pojawia się delikatna podsterowność.

Układ kierowniczy nie zachęca do dynamicznej jazdy. W moim odczuciu mógłby być trochę bardziej bezpośredni i stawiać większy opór podczas kierowania, lecz silnik 1.0 TSI i tak nie jest w stanie wykorzystać potencjału układu jezdnego. Z kolei sporym plusem jest zwrotność samochodu i pod tym względem wielokrotnie Karoq mnie zaskoczył. Docenić należy również skutecznie działający układ hamulcowy.

Mechanizm zmiany biegów działa precyzyjnie, chociaż drogi jego prowadzenia mogłyby być krótsze. Nigdy nie zdarzyło mi się, aby pojawiło się jakieś haczenie podczas zmiany przełożeń.

Wyciszeniu kabiny należy się osobny akapit z uwagi na to, jak dobre ono jest! Zaskakuje przede wszystkim wyciszenie jednostki napędowej oraz nadkoli. Odgłosy pracy trzycylindrowej jednostki napędowej nigdy nie są natarczywe i to nawet wtedy, kiedy się ją wkręca pod czerwone pole obrotomierza.

W tym konkretnym egzemplarzu system Start&Stop trochę mnie drażnił z uwagi na brak zgrania do z radarem ACC – nie był wyposażony tę opcję, także silnik bardzo często był gaszony i ponownie uruchamiany, w szczególności dawało się to we znaki podczas jazdy w godzinach szczytu komunikacyjnego.

Lane Assist bardzo dobrze się sprawdza, jak to zwykle bywa w autach grupy VAG i sposobem działania wzbudza zaufanie. Samochód jest w stanie sam kierować przez całkiem znaczny okres czasu – nawet kilkadziesiąt sekund, a swoim sposobem działania nie przypomina pijanego kierowy odbijającego się od osi jezdni, jak ma to miejsce w samochodach konkurencyjnych marek.

Światła główne wykonane w technologii LED bardzo dobrze spisują się podczas jazdy po zmroku. Jezdnia jest równomiernie oświetlona, snop światła szeroki, a do tego niezły zasięg świecenia. Asystent świateł drogowych spisuje się bez zarzutu i ani razu nie zdarzyło się podczas całego testu, aby inny kierujący sygnalizował, iż jest oślepiany przez Karoqa. Drażnić może jedynie fakt, iż po każdym załączeniu silnika należy ponownie aktywować asystenta świateł drogowych.

Jazda po Krakowie owocowała średnim zużycie paliwa na poziomie ok. 8-9 l/100 km benzyny, przeważnie było to ok. 8,3-8.5 l/100 km. Średnie zużycie paliwa na pomiarowym odcinku testowym pomiędzy Pszczyną a Krakowem wyniosło 5,1 l/100 km. Przy prędkości ok. 140 km/h średnie zużycie paliwa wynosi ok. 7,5-8,0 l/100 km. Z całego pokonanego dystansu – 726 km – średnie zużycie paliwa wyniosło 7,3 l/100 km, przy średniej prędkości 35 km/h. Producent obiecuje następujące wartości zużycia paliwa: miasto 6,3; trasa 4,8; średnio 5,4 l/100 km.
Koszty
Cena wersji bazowej z silnikiem 1.0 TSI o mocy 115 koni mechanicznych w wersji wyposażenia Ambition rozpoczyna się od kwoty 87,900 zł. Wyposażenie podstawowe okazuje się być całkiem bogate, jak na wersję wyposażenia, która otwiera cennik. Z kolei cena testowanego egzemplarza, który został solidnie doposażony, to kwota aż 114,750 zł. Gdybym to jednak ja miał nabyć przedmiotowy samochód, zdecydowanie bym wybrał wersję 1.5 TSI o mocy 150 koni mechanicznych w wersji wyposażenia Style, której cena rozpoczyna się od kwoty 103,000 zł. Sprawa komplikuje się, gdy porównamy ceny wersji 1.5 TSI o mocy 150 koni mechanicznych w modelach Karoq oraz Kodiaq. Ku wielkiemu zaskoczeniu, różnica w cenie katalogowej wynosi raptem ok. 2 tys zł!
Podsumowanie
Karoq w szczególności interesował mnie w bazowej wersji wyposażenia z bazowym silnikiem i muszę przyznać, że się bardzo pozytywnie rozczarowałem. Wad trzeba szukać na siłę, a od pojazdu typowo na co dzień nie można oczekiwać niczego więcej. Silnik 1.0 TSI o mocy 115 koni mechanicznych w ruchu miejskim spisuje się bardzo dobrze, a na trasie podczas jazdy z prędkościami autostradowymi również nie można mieć powodów do narzekań. Cieszy jakość wykonania, przestronność kabiny, pewność prowadzenia, a przede wszystkim komfort jazdy, w tym w szczególności ten akustyczny. Pewnym mankamentem może być cena wersji bazowej, która jest dosyć wysoka, lecz w zamian otrzymuje się kompletne wyposażenie standardowe. Zdecydowanie wart zainteresowania pojazd, również z silnikiem 1.0 TSI.
Plusy:
– bardzo dobre wyciszenie kabiny pasażerskiej, w szczególności zaskakuje wyciszenie nadkoli oraz jednostki napędowej,
– komfortowo zestrojone zawieszenie, które cicho pracuje, mimo sporych wychyłów nadwozia, zapewnia dużą stabilność jazdy,
– dobrze zestopniowana skrzynia biegów,
– bardzo dobrze oświetlające drogę światła mijania oraz drogowe,
– świetna zwrotność,
– przestronne wnętrze,
– skuteczna hamulce,
– w zupełności wystarczające osiągi jednostki napędowej,
– osłonięte progi dzięki czemu nie brudzi się odzież
Minusy:
– zdarza się, iż silnik gaśnie podczas ruszania,
– po każdym włączeniu silnika na nowo trzeba aktywować asystenta świateł drogowych,
– dosyć wysoka cena zakupu na tle klasowych rywali


https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.