#34 SEAT Leon 1.4 TSI 125 FR BLACK

Jest FR jest frajda!
Pierwsze spotkanie z Leonem okazało się pełnym zaskoczeniem. Jazda nim sprawiła mi nadspodziewanie dużo frajdy. Pod maską tamtego egzemplarza pracował silnik 1.4 TSI o mocy 150 KM, a wrażenia z jazdy były takie, jakby miał ich przynajmniej o kilkadziesiąt więcej. Nie przeszkadzało nawet to, iż był to samochód o nadwoziu typu kombi. Byłem na tyle ciekaw tego, czy faktycznie Leon jest tak fajnym samochodem, iż postanowiłem sprawdzić go raz jeszcze, lecz w nadwoziu typu hatchback oraz w słabszej wersji silnikowej. Jedno się nie zmieniło, znowu w moje ręce trafiła wersja FR.
Wygląd
Wersja FR (Formula Racing) na tle pozostałych wersji Leona wyróżnia się następującymi elementami: zmienionymi zderzakami, emblematami FR (grill, kierownica), nakładkami progowymi, 18 calowymi alufelgami. Ponadto, posiada przyciemnione szyby w tylnej części nadwozia oraz podwójną końcówkę układu wydechowego. Wersja FR Black ponadto posiada: lusterka boczne lakierowane w kolorze czarnym, tylny spojler SEAT Sport Line, listwy progowe, folię na dachu w kolorze czarnym, a także 18-calowe felgi aluminiowe SEAT Sport Line BLACK w kolorze czarnym.
Sylwetka przykuwa wzrok, w szczególności przód z reflektorami wykonanymi w technologii LED wraz ciekawym kształtem świateł do jazdy dziennej. Dodatkowo prezentowany SEAT wyposażony został w opcjonalne spojlery. Całość prezentuje się bardzo, bardzo dobrze!
Wnętrze
Deska rozdzielcza jest bardzo prosta w projekcie, bez żadnych udziwnień, co czyni ją niezwykle czytelną i funkcjonalną. Po przeprowadzonej modernizacji poprawie uległa jakość niektórych materiałów użytych do jej wykończenia.
Za poręcznym kołem kierownicy – spłaszczonym u dołu, znajduje się zestaw zegarów, który przypomina te stonowane w Audi A3. Wskazówki startują z godziny szóstej, a parametry dotyczące temperatury cieczy chłodzącej oraz ilości paliwa znajdującego się w baku wyświetlane są za pomocą elektronicznych kresek. Pomiędzy zegarami ulokowano czytelny wyświetlacz komputera pokładowego.
Konsola środkowa zwrócona jest w stronę kierowcy. Jej głównym elementem jest nowy system multimedialny o przekątnej 8 cali. Obsługuje się go w sposób niezwykle intuicyjny. Oko cieszą wysokiej jakości grafiki oznaczające poszczególne aplikacje. Warto dopłacić do systemu dźwiękowego SEAT Sound, który gra bardzo dobrze.
Miły akcentem jest LED-owe podświetlenie górnej części boczków drzwiowych drzwi przednich, którego kolor oraz natężenie możemy zmieniać według własnych preferencji.
Kieszenie w drzwiach bocznych mają ograniczoną funkcjonalność z uwagi na sposób ukształtowania listwy. Nie są one wyścielane miękkim materiałem, jak ma to miejsce w wypadku Golfa.
Wersja FR obejmuje fotele o sportowym ukształtowaniu. Po odnalezieniu wygodnej pozycji za kierownicą nie można mieć żadnych zastrzeżeń w stosunku do foteli, zarówno w zakresie długości siedziska jak i podparcia bocznego.
Z racji tego, iż konsola środkowa jest dosyć szeroka, osoby o większym wzroście będą cały czas dotykać jej prawą nogą. Ma to miejsce w wypadku większości modeli klasy kompakt, lecz w Leonie jest bardziej odczuwalne.
Z tyłu jest sporo miejsca i na nagi i nad głowami podróżnych. Siadając sam za sobą na tylnej kanapie miałem jeszcze ok. 5 cm wolnej przestrzeni na kolana. Istotnym dodatkiem są nawiewy układu wentylacji dla siedzących z tyłu. Jak to zazwyczaj ma miejsce w grupie VAG, w zajęciu piątego miejsca przeszkadza szeroki tunel środkowy.
Bagażnik o pojemności 380 l jest w zupełności wystarczający. Przyzwyczaić się trzeba tylko do wysokiego progu załadunkowego.
Jazda
Pod maską Leona pracowała jednostka 1.4 TSI o mocy 125 KM. Zgodnie z danymi technicznymi podawanymi przez producenta, Leon z tym silnikiem powinien uzyskiwać prędkość 100 km/h w czasie 9,1 s, z kolei prędkość maksymalna została określona na 203 km/h, tak więc są to wartości więcej niż wystarczające.
Silnik w codziennym użytkowaniu sprawuje się wyśmienicie. Jest dynamiczny już od niskich obrotów, brzmi całkiem dobrze, a do tego jest oszczędny. Moment obrotowy jest na tyle duży już od niskich obrotów, iż bardzo często podczas ruszania z pierwszego biegu koła zaczynają gubić trakcję.
Na pochwałę zasługuje praca manualnej skrzyni biegów. Drogi lewarka są dosyć krótkie, a przełożenia wchodzą z miłym oporem. Po prostu chce się z niej korzystać!
Kierowca ma do wyboru cztery tryby jazdy: Normal, Sport, Eco, Individual. W każdym z nich samochód zmienia swoje parametry, w zależności od naszych upodobań. Zmiana charakterystyki dotyczy pracy układu kierowniczego oraz reakcji silnika na dodawanie gazu. W szczególności, w trybie Sport czuć z jaką siłą auto nabiera prędkości. W teście wersji 150 KM pisałem, iż pasażerowie zwracali uwagę na to, że bardzo wyraźnie czuć na plecach siłę przyspieszenia. Co okazało się zaskakujące, to to, że w wersji 125 KM również jest ten efekt, ale oczywiście dużo słabszy.
To jak ten samochód pokonuje zakręty bardziej przywołuje skojarzenia z MINI, niż ze stateczną Octavią, bądź Golfem. Jazda nim sprawia dużo frajdy. Zawieszenie jest dosyć sztywne, lecz w ogóle to nie przeszkadza. Nierówności filtrowane są szybko i bez jakichkolwiek nieprzyjemnych odgłosów. Nie przeszkadza nawet fakt, iż tylna oś jest wyposażona w zwykłą belkę skrętną, zamiast zawieszenia wielowahaczowego. Nie wiem, czy wynika to ze sposobu działania systemu XDS, czy też konstruktorom udało się po prostu stworzyć świetny układ jezdny, ale ten samochód dosłownie kocha zakręty i wręcz prowokuje do coraz bardziej dynamicznej jazdy. W szybko pokonywanych zakrętach nie ujawnia się podsterowność, a wręcz następuję wciąganie samochód do wewnętrznej strony zakrętu. Taki sposób jazdy wywołuje ciągły uśmiech na twarzy kierującego.
Układ kierowniczy również zasługuje na same pochwały. Jest komunikatywny oraz bezpośredni.
Wyciszenie jest na całkiem niezłym poziomie. Nie męczy jazda z prędkościami autostradowymi. Nie zanotowałem jakichkolwiek świstów powietrza, które w niektórych autach się pojawiają przy takich prędkościach.
Na pochwałę zasługują poprawione światła główne wykonane w technologii LED. W wersjach po modernizacji strumień światła jest jaśniejszy, a snop bardziej równomierny. Światła mijania są po prostu dobre, ale na wyróżnienie zasługują światła drogowe, których zasięg jest wręcz rewelacyjny, a wpływ na niego ma także fakt, iż po włączeniu świateł drogowych, następuje podniesienie matryc LED o kilka stopni w górę.
Według danych producenta średnie zużycie paliwa powinno wynosić: w cyklu mieszanym 5,2 l/100, miejskim: 6,7 l/100 km, a pozamiejskim: 4,3 l/100 km. Z całego testu średnie zużycie paliwa wyniosło 7,6 l/100 km przy średniej prędkości 27 km/h. Najniższe zużycie paliwa podczas spokojnej jazdy podmiejskiej wyniosło 4.9 l/100 km, jednak podczas normalnej jazdy w trasie trzeba się liczyć ze średnim zużyciem paliwa między 5.0, a 6.0 l/100 km. Jazda miejsca owocuje spalaniem pomiędzy 8.0, a 9.0 l/100 km. Wieczorna jazda po Krakowie podczas której pokonałem 50 km, ze średnią prędkością 37 km/h zaowocowała średnim zużyciem paliwa na poziomie 6,7 l/100 km.
Koszty
Ceny Leona w rozpoczynają się od 59,900 zl za wersję 1.2 TSI o mocy 85 KM w wersji wyposażenia REFERENCE. Moim faworytem jest wersja FR z silnikiem 1.4 TSI o mocy 125 KM, której cena rozpoczyna się od kwoty 83,600 zł. Różnica w cenie pomiędzy silnikiem 1.4 TSI 125, a wersją 150 wynosi aż 7900 zł, co moim zdaniem jest zbyt dużą dopłatą za raptem 25 KM i system ACT.
Podsumowanie
Jeżeli ktoś szuka dla siebie samochodu, który daje mnóstwo przyjemności z prowadzenia, a ponadto jest praktyczny na co dzień i którego cena nie zwala z nóg, to Leon wydaje się być idealną propozycją. Za ok. 85 tys zł otrzymujemy kompletnie wyposażony samochód, który zwraca na siebie uwagę, a ponadto zapewnia 5 lat spokoju, za sprawą fabrycznej gwarancji. Wad jest jak na lekarstwo, a zalet mnóstwo. Kolejny raz Leon bardzo mnie do siebie przekonał i jak się okazuje pierwsze wrażenia są wciąż aktualne.
Plusy:
  • oszczędny i dynamiczny silnik,
  • stylistyka podkreślająca sportowe aspiracje modelu,
  • długa gwarancja fabryczna,
  • dobre światła LED,
  • bardzo pewne właściwości jezdne, które dają kierowcy sporo przyjemności z prowadzenia,
  • wygodne fotele,
  • sposób działania skrzyni biegów,
  • przejrzysty i funkcjonalna deska rozdzielcza wykonana z całkiem niezłej jakości materiałów,
  • bardzo dobrze grający system audio.
Minusy:
  • bagażnik mógłby być szerszy,
  • dosyć wysoka cena,
  • dla niektórych osób zawieszenie może być zbyt sztywne,
  • miejscami materiały wykończeniowe mogłyby być lepszej jakości,
  • wysoki próg załadunku,
  • dziwnie ukształtowana stacyjka, która wywołuje nienaturalne zgięcie nadgarstka podczas uruchamiania silnika – można się do tego przyzwyczaić, lecz na początku trochę to drażni.
Serdeczne podziękowania dla https://www.seat.euromotor.pl/za udostępnienie samochodu!

https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.