Volkswagen Golf 1.4 TSI Highline (2017) po modernizacji

 
Król po liftingu
Volkswagen Golf to dla jednych ikona segmentu samochodów kompaktowych, który przez 40 lat produkcji kolejnych generacji stał się punktem odniesienia dla klasowych rywali, a la innych Golf stanowi przykład kompletnie bezpłciowego samochodu, którego nie mają w ogóle ochoty bliżej poznać. Aktualna – siódma generacja – modelu zadebiutowała na rynku w 2013 roku i od tego czasu wielu klasowych rywali doczekało się albo modernizacji, albo całkowicie nowych modeli.
Czy Volkswagen Golf po ostatnio przeprowadzonej modernizacji nadal może być uznawany za wzór do naśladowania?
Wygląd
Przeprowadzona modernizacja wprowadziła najwięcej zmian w przedniej i tylnej części nadwozia, które zaowocowały przednimi i tylnymi lampami wykonanymi w technologii LED. Te przednie posiadają charakterystyczne światła do jazdy dziennej w postaci połączonych ze sobą dwóch liter C, które płynnie łączą się z listwami atrapy chłodnicy. Tylne reflektory standardowo posiadają diody LED, a opcjonalnie mogą być wyposażone w dynamiczne kierunkowskazy.
W nowym modelu czujniki systemu Front Assit, rozpoznawania pieszych, radaru odległości od poprzedzającego pojazdu (ACC) nie znajdują się już w dolnej części zderzaka, a ukryte zostały za znaczkiem Volkswagena na osłonie chłodnicy.
Szkoda, że w ramach przeprowadzonej modernizacji doszło do usunięcia podwójnej końcówki układu wydechowego, a w jego miejsce zostały wprawione zaślepki w tylnym zderzaku. Dla mnie jest to zmiana na minus. Zaskakujące jest to, że układ wydechowy nadal posiada dwie końcówki układu wydechowego, lecz zostały one ułożone równolegle do zderzaka za zaślepkami w wewnętrznej jego części.
Wnętrze
Na pierwszy rzut oka niby nic się nie zmieniło w porównaniu do wersji sprzed modernizacji, lecz doszło do kilku istotnych zmian, ale nie wszystkie są na plus. Największą zmianą jest wprowadzenie do oferty nowych systemów multimedialnych, a także wirtualnego zestawu zegarów – Active Info Display. Do tej pory topowy systemem multimedialny – Discover Pro – dysponował wyświetlaczem o przekątnej 8 cali. Obecnie, tak samo nazwany system multimedialny, został wyposażony w ekran o przekątnej 9,2 cala, a ponadto posiada czytnik gestów, co stanowi niewątpliwe novum w tej klasie samochodów. System obsługuje dwa rodzaje gestów w postaci ruchów w prawo, bądź w lewo. Za pomocą takich ruchów możemy zmienić stację, wyświetlane obecnie zdjęcie, itd. Największą wadą tego systemu jest brak fizycznych przycisków służących do regulacji głośności.
Prezentowany pojazd wyposażony był w system Discover Media, który dysponuje wyświetlaczem o przekątnej 8 cali oraz fizycznymi przyciskami służącymi do zmiany głośności oraz strojenia ręcznego stacji, bądź wyboru innej stacji z zapisanej listy. Dla osób lubiących detale, przewidziano do wyboru trzy wzory zegara wyświetlanego na ekranie systemu multimedialnego.
W wersji Highline sprzed modernizacji odciski palców pokrywały zazwyczaj elementy wykończenia wnętrza w postaci piano black, a w nowej wersji dochodzą do tego solidnie zapalcowane ekrany systemów multimedialnych.
Deska rozdzielcza jest niezwykle intuicyjna w obsłudze, a wszelkie przełączniki są sporych rozmiarów i bardzo czytelne. Wielkim plusem jest jakość materiałów użytych do jej wykończenia, a także dbałość o spasowanie poszczególnych elementów. Podczas jazdy po drogach o gorszej jakości nawierzchni żaden z elementów wnętrza nie wydawał żadnych nieprzyjemnych odgłosów, a nie jest to takie oczywiste w tej klasie samochodów. Oświetlenie ambientowe znajdujące się w listwach bocznych dodaje elegancji wnętrzu po zmroku.
Boczki drzwiowe oraz schowki zostały wyścielone miękkim tworzywem, co stanowi pewien ewenement nie tylko w tej klasie samochodów, gdyż czegoś takiego nie spotkacie w Audi A3, a nawet A4, A5, ale również w wielu modelach marek premium. Ponadto, kieszenie drzwiowe mieszczą bez najmniejszego problemu butelki z napojami o pojemności 1,5 L.
Wraz z przeprowadzoną modernizacją zostały poczynione pewne oszczędności, gdyż model sprzed modernizacji posiadał zamykany na kluczyk schowek przed pasażerem, a w ramach przeprowadzonej modernizacji zamek się gdzieś zapodział. Mam również wrażenie, iż dźwignia zmiany biegów została wykończoną gorszej jakości skórą niż miało to miejsce do tej pory. Jeżeli już mówimy o skórze, to przednie siedzenia ErgoActive obecnie już jej nie posiadają, a zamiast niej znajdziemy zwykły materiał. Będąc już w tematyce foteli ErgoActive nie sposób nie pochwalić ich za bardzo dobre podparcie boczne oraz ud. Fotele są po prostu szyte na miarę i nie mam żadnych zastrzeżeń pod ich adresem. Dodatkowo, fotel kierowcy posiada funkcję masażu, która nie jest niczym nadzwyczajnym, gdyż masaż polega na uczucie jeżdżenia wałkiem po plecach z różnym nasileniem. Dla mnie zbędny gadżet.
Podgrzewana bezprzewodowo przednia szyba w oparciu o matę indukcyjną jest całkowicie niewidoczna. W niektórych samochodach konkurencji podgrzewanie przedniej szyby realizowane jest za pomocą zatopionych drucików w szybie, które wymagają przyzwyczajenia od kierującego, gdyż jej po prostu widać w szybie i wielu osobom może to przeszkadzać podczas jazdy.
Na tylnej kanapie miejsca jest pod dostatkiem dla dwóch pasażerów, gdyż osoba zajmująca środkowe miejsce może narzekać na sporych rozmiarów tunel, w którym w wersjach z 4Motion przebiega wał napędowy. Pasażer tylnej kanapy o wzroście ok. 190 cm siedzący za kierowcą o takim samym wzroście ma ok. 5 cm wolnej przestrzeni na kolana. Generalnie kabina Golfa jest przestronna, w szczególności mając na uwadze wymiary nadwozia, które są o ok. 10 cm mniejsze niż w wypadku np. Astry, bądź Focusa. W porównaniu do Ford, w Golfie jest dużo więcej miejsca w kabinie, lecz Astra wypada pod tym względem lepiej od Golfa.
Bagażnik o regularnych kształtach wraz z otworem do przewożenia długich przedmiotów – co jest rzadkością wśród konkurentów klasowych. Standardowa pojemność bagażnika wynosi 380 L, a po złożeniu oparć tylnych siedzeń pojemność bagażnika zwiększa się do 1270 L. Odległość od przedniego fotela do krawędzi bagażnika wynosi 151 cm.
Jazda
Golf może nie jest samochodem, który kusi do dynamicznej jazdy w zakrętach – jak np. Leon, czy Focus, ale jego walory docenia się przede wszystkim podczas jazdy w trasie z prędkościami autostradowymi. Podczas jazdy z takimi prędkościami od razu rzuca się w oczy stabilność prowadzenia, jak również wyjątkowo dobre wyciszenie kabiny. Elementy karoserii zostały tak dobrze dopracowane pod względem aerodynamicznym, że nie słychać żadnych świstów opływającego karoserię powietrza.
Układ kierowniczy ma odpowiednio dobrą siłę wspomagania i przekazuje ruchy kierownica na koła w taki sposób jak tego oczekuje kierujący. Podczas szybkiej jazdy układ kierowniczy przyjemne się utwardza.
Skrzynia biegów pracuje bardzo dobrze – drogi prowadzenia drążka są relatywnie krótkie, a sama dźwignia świetnie leży w dłoni, a do tego biegi zostały idealnie dobrane do parametrów jednostki napędowej.
Wraz z modernizacją modelu pod maską (z wygłuszeniem oraz otwieraną z pomocą siłownika, a dodatkowo standardowo pod silnikiem znajduje się osłona silnika – próżno szukać takich luksusów u klasowych rywali) debiutuje nowy silnik 1.5 TSI EVO o mocy 150 KM, lecz w prezentowanym egzemplarzu pracował jeszcze dobrze znany silnik 1.4 TSI o mocy 150 KM, lecz bez systememu ACT. Dane techniczne na papierze wyglądają imponująco i tak też jest w praktyce. 150 KM osiągane przy 5000 obr./min wraz ze sporym momentem obrotowym o wartości 250 Nm dostępnym w zakresie 1500-3500 obr./min. sprawiają, iż jazda samochodem wyposażonym w ten silnik dostarcza sporo przyjemności. Jednostka ochoczo przyspiesza już od bardzo niskich obrotów, a przyjemna siła ciągu jest odczuwalna, aż do 6000 obr/min. Podczas jazdy w trasie w szczególności docenia się elastyczność silnika, która pozwala na sprawne wyprzedzanie innych pojazdów bez konieczności redukowania z 6 biegu na niższe. Silnik stanowi idealne źródło napędu do Golfa, czyniąc z niego całkiem dynamiczny samochód, gdyż 100 km/h ze startu zatrzymanego uzyskuje się w czasie 8,2 s, a prędkość maksymalną producent określił na 216 km/h.
Zużycie paliwa jest niezwykle niskie, w szczególności mając na uwadze to jakie osiągi zapewnia ta jednostka napędowa. Producent zapewnia, iż silnik powinien zadowalać się następującymi ilościami paliwa: 4,8/4,3/5,9 l/100 km (średnio/trasa/tryb miejski). W uzyskiwaniu tak niskich wartości zużycia paliwa nie stał na przeszkodzie brak systemu ACT, który w sprzyjających ku temu okolicznościach odłącza dwa cylindry, dzięki czemu zużycie paliwa jest jeszcze mniejsze. Najniższe zużycie paliwa osiągnięte podczas spokojnej jazdy w trasie wyniosło 4,8 l/100 km, przepisowa jazda w trasie owocuje spalaniem na poziomie 5,0-5,5 l/100 km. Jeżdżąc głównie po mieście trzeba się liczyć ze średnim zużyciem paliwa na poziomie 7-8 l/100 km. Z całego pokonanego dystansu średnie zużycie paliwa wyniosło 5,6 l/100 km przy średniej prędkości 41 km/h.
Przednie światła wykonane w technologii LED, bez dynamicznej regulacji zasięgu, bardzo dobrze wywiązują się ze swojego zadania zarówno w wypadku świateł mijania, jak również w wypadku świateł drogowych. Ponadto reflektory wyposażone są dodatkowo w światła statycznie doświetlające zakręty.
Koszty
Golf nigdy nie należał do najtańszych samochodów w swojej klasie, lecz w obecnym wydaniu ceny dobrze wyposażonych wersji wydaja się być całkiem konkurencyjne. Cena wersji 1.4 Highline z silnikiem 1.4 TSI o mocy 150 KM rozpoczyna się od kwoty 90 230 zł. Po doliczeniu kilku elementów wyposażenia dodatkowego cena skacze do poziomu 100 tyś zł, a więc już powoli osiąga się poziom podstawowego, całkiem dobrze wyposażonego, Volkswagena Passata. Tak czy inaczej Golf wart jest takich pieniędzy.
Podsumowanie
Golf nigdy nie był samochodem wyznaczającym nowe trendy stylistyczne, gdyż desing każdej kolejnej generacji od zawsze stanowi tylko ewolucję stylistyczną. Rewolucja z generacji na generację ma miejsce głównie tam, gdzie tego nie widać, ale czego efekty widzimy każdego dnia użytkowania tego pojazdu. Dzięki ciągłemu ulepszaniu samochodu, konstruktorom udało się stworzyć pojazd szyty na miarę każdego. Wszystko w nim jest takie, jak tego oczekuje użytkownik, który po kilku chwilach za kierownicą Golfa czuje się „jak w domu” i to jest największym autem tego modelu, który w każdej dziedzinie jest po prostu dobry, a wad w nim jak na lekarstwo.
Plusy:
  • pewne właściwości jezdne, w szczególności podczas jazdy z autostradowymi prędkościami,
  • przestronne wnętrze wykonane z bardzo dobrej jakości materiałów z dbałością o szczegóły,
  • zaawansowane systemy bezpieczeństwa oraz multimedialne,
  • dynamiczny, a zarazem bardzo ekonomiczny silnik,
  • wygodne fotele,
  • łatwość obsługi,
  • bardzo dobre wyciszenie kabiny pasażerskiej oraz cicho pracujące zawieszenie zapewniające wysoki komfort jazdy,
  • dobrze wywiązujące się ze swojego zadania światła LED mijania oraz drogowe
Minusy:
  • palcujące się ekrany systemów multimedialnych,
  • kilka zmian na minus w ramach przeprowadzonej modernizacji,
  • wysoki próg załadunku
Serdeczne podziękowania dla http://www.noma2.vw.pl/za udostępnienie samochodu.

https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.