Seat Leon Cupra


Testowany przeze mnie Seat Leon w wersji Cupra pojawił się na rynku w 2014 roku. Jego wprowadzenie było poprzedzone pojawieniem się w ofercie cywilnych wersji Leona w postaci: 3 i 5 drzwiowego hatchbacka oraz wersji kombi (ST). Ponadto Seat wprowadził do oferty ich usportowione wersje o oznaczeniu FR, które były topowymi wersjami Leona do czasu pojawienia się wersji Cupra, a następnie Cupra 290.
Wygląd:
Leon w wersji Cupra prezentuje się bardzo zadziornie. Przód z masywnym zderzakiem i reflektorami wykonanymi w technologii LED od razu rzuca się w oczy, również za sprawą dodatkowych wlotów powietrza – w miejscu gdzie w pozostałych Leonach znajdują się światła przeciwmgłowe, które mają poprawić chłodzenie jednostki napędowej. Z boku samochód posiada dodatkowe spoilery oraz felgi aluminiowe w rozmiarze 18 cali, lecz mogą to być również 19 calowe. Całość wieńczy tył z dwoma końcówkami wydechu umieszczonymi po obu stronach zderzaka oraz efektownym dyfuzorem. Trzeba przyznać, że całość bryły robi bardzo dobre wrażenie.
 
Wnętrze:
Nie znajdziemy w nim żadnych ekstrawagancji, ponieważ nie różni się w sposób znaczny od wnętrza zwykłych odmian Leona. Należy pochwalić świetne fotele o bardzo dobrym trzymaniu bocznym.
Jakość wykonania i spasowania stoi na dobrym poziomie, jednakże nie jest to poziom znany z Golfa GTI. O ile sama konsola środkowa jest wykonana z dobrych materiałów o tyle materiały użyte do wykończenia drzwi mogłyby być lepszej jakości. Bardzo fajnym elementem drzwi jest ich podświetlenie w postaci białego, bądź czerwonego paska – po wybraniu trybu Cupra. Spłaszczona u dołu kierownica, wykonana jest z bardzo dobrej jakości skóry świetnie leży w dłoniach. Równie wysokiej jakości skóra została użyta do wykończenia dźwigni zmiany biegów oraz hamulca ręcznego. Wszystkie te trzy elementy zostały przeszyte szarą nicią. W kilku miejscach znajdują się logotypy wersji Cupra.
Silnik:
Testowanego Seata napędzała jednostka turbodoładowana z bezpośrednim wtryskiem paliwa 2.0 TSI o mocy 265 KM. Należy dodać, iż nie była to jej najmocniejsza odmiana, ponieważ w ofercie Seata jest dostępna jeszcze wersja o mocy 290 KM, która nosi nazwę CUPRA 290. Wspomnieć należy o bardzo ciekawym układzie zasilania tego silnika, który jest oparty na wtrysku wielopunktowym MPI oraz na bezpośrednim TSI. Wskazane rozwiązanie ma sprzyjać obniżeniu zużycia paliwa i faktycznie się to sprawdza – o czym w dalszej części testu, ale nie tylko, ponieważ odpowiada również za poprawę elastyczności oraz reakcji silnika na dodawanie gazu, ponadto ma eliminować osadzanie się nagaru na zaworach dolotowych – co często jest dolegliwością silników wyposażonych w bezpośredni wtrysk paliwa. 265 KM dostępne jest w przedziale od 5350 do 6600 obr/min. z kolei maksymalny moment obrotowy jest do dyspozycji kierującego w zakresie od 1750 – 5300 obr/min o wartości 350 Nm. Na papierze dane wyglądają bardzo obiecująco, a więc czas przekonać się jak jest w praktyce.
Jazda:
Można byłoby zacząć od przedstawienia suchych danych w postaci wartości przyspieszenia oraz prędkości maksymalnej, jednakże na pierwszy plan wysuwa się to, co miłośnicy motoryzacji lubią najbardziej, a więc dźwięk silnika i samego układu wydechowego. Zaraz pod odpaleniu silnika, w szczególności w trybie Cupra, wydobywa się niski basowy dźwięk, który od razu wywołuje uśmiech na twarzy kierującego oraz pasażerów. Jest to niezwykle miłe przywitanie nas przez nasz pojazd. Jazda tym samochodem ma dwa oblicza: w trybie komfort w kabinie robi się cicho, auto bardzo łatwo daje się prowadzić i nie wydaje się nam, że prowadzimy tak mocy samochód. Drugie oblicze pojawia się natychmiast po włączeniu trybu Cupra, auto staje się głośniejsze, do naszych uszu dochodzi bardzo wyraźny dźwięk układu wydechowego oraz samego silnika, a każde, nawet delikatne, dotknięcie pedału gazu powoduje natychmiastową reakcję jednostki napędowej. Auto kusi do coraz ostrzejszej jazdy i wywołuje coraz większe zadowolone u kierującego. Prowadzenie daje niesamowitą frajdę. Zawieszenie jest bardzo zwarte, nie tylko świetnie trzyma samochód w obranym przez nas torze jazdy, lecz również daje całkiem sporo komfortu podczas codziennego użytkowania. Na pochwałę zasługuje także układ kierowniczy, który w trybie Komfort jest odpowiednio wspomagany, tak aby nie męczyć oporem działania kierującego, a zarazem daje odpowiednio dużo informacji o tym co się dzieje z kołami. Po włączeniu trybu Cupra układ kierowniczy się utwardza, a koła reagują na nawet drobne ruchy kierownicą. Oprócz wspomnianych dwóch trybów – Comfort oraz Cupra- są dostępne jeszcze Individual oraz Sport, jednakże ja ograniczałem się do używania tylko tych dwóch trybów, czyli albo spokojnie i dostojnie albo Cupra! Tak dobre prowadzenie wynika z zastosowania szeregu rozwiązań technicznych takich jak: aktywne zawieszenie DCC, mechaniczną blokadę mechanizmu różnicowego (VAQ) oraz progresywny układ kierowniczy.
Na pochwałę zasługuje praca skrzyni biegów, której skoki są dosyć krótkie zaś sama skrzynia działa z przyjemnym oporem.
Nie wszystko jest jednak takie idealne, ponieważ mnie nie do końca przypadła do gustu pozycja za kierownicą, która jest po prostu za wysoka. Ja, mając 190 cm wzrostu, czułem się jakbym siedział w zwykłym rodzinnym Leonie, a nie w jego topowej wersji. Można się do tego przyzwyczaić, jednak zbyt wysoka pozycja za kierownicą odbiera trochę z pewności prowadzenia.
Oferowane przez silnik osiągi są na bardzo wysokim poziomie. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje według danych producenta tylko 6,0 s. i to czuć, ponieważ auto bardzo szybko nabiera prędkości.
Bardzo pozytywnym zaskoczeniem jest zużycie paliwa, które w mieście wynosi ok. 10 l/100, zaś podczas jazdy w trasie spada ono do ok. 7 l/100 km. Producent określa średnie zużycie paliwa na poziomie 6,7 l/100 km, lecz trzeba przyjąć , iż faktycznie będzie wynosiło ono około 8,5 l/100 km w cyklu mieszanym, co i tak jest świetnym rezultatem.
Ile to kosztuje?
Ceny nowego Leona w wersji 5D rozpoczynają się od 111.600 zł. Za te pieniądze otrzymujemy bardzo dobrze wyposażony samochód, m.in.: pełne światła LED, komplet poduszek powietrznych-7, XDS, DCC, progresywny układ kierowniczy, fotele obite skórą oraz alcantarą. Ceny najgroźniejszego konkurenta Seata, czyli Golfa GTI w wersji 5D, zaczynają się od 114,530 zł, jednakże nie dostaniemy w standardzie ani zawieszenia aktywnego (DCC), ani pełnych świateł LED, a przede wszystkim dostaniemy auto z silnikiem 2.0 TSI, lecz o mocy „tylko” 220 KM. Ceny Forda Focusa w wersji ST rozpoczynają się od kwoty 116.600 zł za które otrzymujemy silnik 2.0 EcoBoost o mocy 250 KM, lecz jego wyposażenie również jest bardziej skromne od tego, które oferuje Leon.
Podsumowanie:
Obcowanie z nowym Seatem Leonem w wersji Cupra sprawia wiele przyjemności. Za rozsądne pieniądze otrzymujemy bardzo dobry pojazd z bardzo bogatym wyposażeniem. Wszystko przemawia za Seatem, jednak ze względu na wysoką pozycję za kierownicą wolałbym jednak kupić w podobnej cenie Volkswagena Golfa GTI ze słabszym silnikiem, jednakże dającym możliwość znalezienia lepszej pozycji za kierownicą i odrobinę lepszą jakość wnętrza. Jeżeli nie przeszkadza Ci wysoka pozycja za kierownicą, to z nowego Leona na pewno będziesz zadowolony.
Plusy: mocny i relatywnie oszczędny silnik, brzmienie silnika w trybie Cupra, świetne fotele, dobra cena, bardzo sprawne działające DCC, cena.
Minusy: zbyt wysoka pozycja za kierownicą, jakość wnętrza mogłaby być lepsza, duża średnica zawracania.
                                                                                                                             
https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.