Odpowiedzialność prawna za „jazdę na bani” niesprawnym pojazdem

Jaką odpowiedzialność prawną ponosi pijany kierowca niesprawnego pojazdu mechanicznego, który jest wprawiany ruch za pomocą siły mięśni przez inną osobę? Jak się okazuje nie zawsze musi to być czyn kwalifikowany jako „jazda na bani” stanowiący przestępstwo, a może to być zwykłe wykroczenie.

Wyrokiem z dnia 07 czerwca 2016 roku Sąd Rejonowy w Chodzieży w sprawie o sygnaturze akt II K 90/16 uznał za winnego B.N. tego, że w dniu 11 stycznia 2016 roku będąc w stanie nietrzeźwości prowadził samochód osobowy na drodze publicznej przy udziale innej osoby, gdyż silnik był zepsuty i na mocy art. 178a par. 1 kk skazał go na karę 5 miesięcy ograniczenia wolności, a także orzekł m.in. zakaz prowadzenia wszelki pojazdów na okres 3 lat. Od powyższego wyroku apelację złożył obrońca oskarżonego, w które zarzucił wyrokowi m.in.: „obrazę prawa materialnego, tj. art. 178a§1 k.k. poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że znamię czynności wykonawczej w postaci prowadzenia pojazdu mechanicznego obejmuje w każdym wypadku sytuację kierowania (zajęcia miejsca na miejscu kierowcy) niesprawnym pojazdem mechanicznym, który wprawiany jest w ruch wyłącznie siłą mięśni innej osoby poprzez jego popychanie, wskutek nietrafnego odwołania się do analogii do prowadzenia pojazdu holowanego na holu giętkim, podczas gdy wskazaną sytuację uznać należy za bardzo zbliżoną do poruszania pieszego popychającego pojazd mechaniczny i kierującego torem jego ruchu; a nadto bez względu na okoliczności danego przypadku związane z realną możliwością wpływania przez osobę kierującą popychanym siłą mięśni pojazdem mechanicznym na ruch pojazdu oraz zakresem tego wpływu – co skutkowało błędnym zastosowaniem tego przepisu do czynu zarzuconego oskarżonemu i przypisaniem mu odpowiedzialności karnej.”
Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 września 2016 roku w sprawie o sygnaturze akt IV Ka 816/16 odniósł się do podniesionych przez skarżącego zarzutów w sposób następujący:„Oskarżony w chwili zatrzymania znajdował się bowiem za kierownicą poruszającego się samochodu osobowego, a więc przedmiotu, który w normalnych warunkach bez wątpienia stanowi pojazd mechaniczny. W niniejszej sprawie – jest to kategoryczne ustalenie Sądu Rejonowego, które z uwagi na kierunek apelacji nie może być w żaden sposób podważane na niekorzyść oskarżonego – samochód ten był jednak niesprawny: doszło do awarii silnika i jego zgaśnięcia, pojazd kierowany wówczas przez M. G. (2) już tylko siłą rozpędu zjechał na pobocze i nie udało się go uruchomić. Gdy oskarżony znalazł się za jego kierownicą i pojazd został wprawiony w ruch, to odbyło się to wyłącznie za sprawą siły mięśni M. G. (2), który pojazd ten pchał – auto miało bowiem wyłączony, niesprawny silnik. Pchający samochód M. G. (2) w świetle prawa traktowany musi być wyłącznie jako pieszy (por. art. 2 pkt 18 prawa o ruchu drogowym), natomiast nie można uznać za pieszego samego oskarżonego, jak próbuje to wykazać obrońca – zgodnie z powołanym przepisem pieszym jest bowiem osoba znajdująca się poza pojazdem, a B. N. przebywał we wnętrzu pojazdu.
Ustalenia statusu prawnego oskarżonego nie można jednak czynić także poprzez analogie z kierującym pojazdem holowanym na tzw. holu „miękkim”. Zgodnie z art. 31 prawa o ruchu drogowym z holowaniem mamy do czynienia w przypadku połączenia dwóch pojazdów: pojazdu holującego i pojazdu holowanego. Ruch obydwu pojazdów odbywa się wówczas wskutek działania silnika, z tym, że nie jest on umieszczony w pojeździe holowanym, lecz w holującym. Wyrażając pogląd, iż osoba prowadząca holowany pojazd mechaniczny jest podmiotem przestępstwa z art. 178a§1 k.k., Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 marca 2003 r., III KKN 390/01, OSNKW 2003/5-6/56) odwołał się do poglądu, iż „prowadzić pojazd może niekoniecznie jedna osoba. Jeśli kilka osób obsługuje wszystkie podstawowe mechanizmy mające wpływ na jazdę, to wszystkie one współuczestniczą w prowadzeniu pojazdu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 1987 r., V KRN 462/87; glosa do tegoż wyroku R.A. Stefańskiego, NP 1989, z. 2-3, s. 238; por. tenże Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (w:) Nowa kodyfikacja karna. Krótkie komentarze, z. 24, Warszawa 1999, s. 111)”.
Odpowiedzialność oskarżonego jako prowadzącego niesprawny (z niedziałającym silnikiem) pojazd, napędzany siłą mięśni innej osoby, w ocenie Sądu Okręgowego zbliżona jest do odpowiedzialności kierującego pojazdem zaprzęgowym, a więc pojazdem poruszanym przy wykorzystaniu siły mięśni – zwykle zwierzęcia, ale też człowieka (np. riksza), a taki pojazd traktowany jest jako pojazd inny niż mechaniczny w rozumieniu art. 87§1a k.w. Oskarżony jest przy tym, wbrew odmiennym sugestiom obrońcy, osobą prowadzącą taki pojazd w rozumieniu ustawy. Choć bowiem oczywiście nie ma on żadnego wpływu na samo ruszenie pojazdu (to jest zależne wyłącznie od decyzji i aktywności osoby pchającej), to po tym, gdy pojazd już ruszył, to wyłącznie oskarżony mógł wpływać na kierunek jazdy (osoba pchająca nie ma na to żadnego wpływu), to wyłącznie oskarżony był też władny, by pojazd ten zatrzymać (tu także osoba pchająca nie ma żadnej możliwości oddziaływana na zatrzymanie pojazdu) i w tym zakresie to wyłącznie oskarżony musiał stosować odpowiednie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym (a więc obowiązek poruszania się po właściwej części jezdni, niezjeżdżania na przeciwległy pas ruchu oraz na części drogi nieprzeznaczone do ruchu pojazdów, obowiązek zatrzymania się przed właściwymi znakami i sygnałami drogowymi).
Podkreślić też trzeba, iż jedynym celem zachowania oskarżonego i pchającego pojazd M. G. (2) było przemieszczenie uszkodzonego pojazdu(rzeczą wtórną jest, czy jedynie na pobocze, czy też do innego miejsca), który przez cały czas kierowania przez oskarżonego pozostawał niesprawny i nie miał możliwości uruchomienia silnika. Jest to zastrzeżenie prawnie istotne, bowiem w sytuacji, gdyby oskarżony znajdował się w pojeździe ze sprawnym silnikiem – tj. możliwym do uruchomienia wskutek np. pchania lub holowania – i był popychany przez kolegę właśnie w celu uruchomienia silnika, to jego zachowanie można by kwalifikować jako usiłowanie popełnienia przestępstwa z art. 178a§1 k.k. (na co trafnie wskazał apelujący). W niniejszej sprawie jednak taki cel nie wynika z żadnego dowodu, a poza tym, jak już wcześniej wskazano przy odnoszeniu się do stanu silnika pojazdu – z uwagi na kierunek apelacji Sąd Okręgowy nie może czynić w tym zakresie żadnych ustaleń na niekorzyść B. N..
Wszystkie powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż Sąd Rejonowy błędnie zakwalifikował zachowanie oskarżonego jako wyczerpujące znamiona przestępstwa z art. 178a§1 k.k. w sytuacji, gdy prowadzony przez B. N. samochód z uwagi na awarię silnika utracił charakter pojazdu mechanicznego. Dlatego też, zgodnie z uprzedzeniem dokonanym w toku rozprawy odwoławczej i mając na uwadze treść art. 400§1 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k., Sąd Okręgowy zmienił zaskarżony wyrok i przyjął, że B. N. w dniu 11 stycznia 2016 r. o godz. 7.00 w C. na ul. (…), znajdując się w stanie nietrzeźwości (mając 0,53 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu) prowadził na drodze publicznej samochód osobowy marki V. (…) nr rej. (…), który z uwagi na awarię silnika utracił charakter pojazdu mechanicznego, czym wyczerpał znamiona wykroczenia z art. 87§1a k.w. (pkt I lit. a).”
https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *