Nie zawsze dozwolone jest nagrywanie oraz upublicznianie wizerunku funkcjonariusza publicznego, który dopuścił się złamania prawa – wyrok Sądu Najwyższego.

Nie zawsze dozwolone jest nagrywanie oraz upublicznianie wizerunku funkcjonariusza publicznego, który dopuścił się złamania prawa – wyrok Sądu Najwyższego.
Sprawa rozpoczęła się od poinformowania przez czytelnika redakcji lokalnej gazety z Trzebnicy, w formie wiadomości e-mail, o tym, iż funkcjonariuszka policji już kilkukrotnie oblała egzamin na prawo jazdy, a mimo to jeździ samochodem do pracy.
Prawdziwość powyższych informacji została osobiście zweryfikowana prze dziennikarkę owej redakcji. Na dowód czego dziennikarka nagrała film jak funkcjonariuszka policji wychodzi z budynku Komendy Powiatowej Policji i odjeżdża samochodem. Z powyższych materiałów powstał tekst, który obejmował pełne dane policjantki, a dodatkowo zawierał przedmiotowy film, na którym było widać twarz kobiety oraz czytelne numery rejestracyjne pojazdu.
Dla funkcjonariuszki sprawa zakończyła się postępowaniem dyscyplinarnym i wymierzeniem kary nagany oraz mandatem karnym w kwocie 500 zł z tytułu kierowania pojazdem bez posiadania wymaganych prawem uprawnień.
Funkcjonariuszka pozwała gazetę o naruszenie jej dóbr osobistych i praw autorskich. Domagała się przeprosin oraz zadośćuczynienia w kwocie 15.000,00 zł. Rozpoznające sprawę sądy (okręgowy oraz apelacyjny) uznały, iż materiał był rzetelny i przygotowany starannie, lecz dodatkowo sąd odwoławczy zauważył, iż doszło do naruszenia prawa, poprzez publikację wizerunku policjantki bez jej zgody. Sprawa znalazła swój finał w Sądzie Najwyższym, który oddalił skargę kasacyjną przedstawicieli gazety, a swoje stanowisko uzasadnił w sposób następujący:
W świetle art. 81 ust. 2 pr. aut. wymaganie uzyskania zezwolenia na rozpowszechnienie wizerunku doznaje wyjątków, które wiążą się z prawem społeczeństwa do informacji i zadaniami prasy oraz innych środków masowego przekazu. Zgody nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osób powszechnie znanych, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez te osoby funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych.Założeniem tej regulacji jest to, że ze względu na pozycję takich w społeczeństwie, popularność lub wywoływane zainteresowanie, ich wizerunek, jako osób publicznych, w zakresie, w jakim jest on związany z wykonywaniem funkcji, staje się elementem domeny publicznej. W dotychczasowym orzecznictwie lokowano w tym kręgu osoby, które wprost lub w sposób dorozumiany godzą się na podawanie do publicznej wiadomości wiedzy o swoim życiu, w tym polityków, aktorów, piosenkarzy, a także osoby prowadzące inną działalność gospodarczą, społeczną lub zawodową(por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2007 r., I CSK 134/07, niepubl., i z dnia 5 czerwca 2009 r., I CSK 465/08, niepubl.). W niektórych głosach literatury postuluje się przy tym relatywizację osób powszechnie znanych w zależności od kręgu odbiorców, do którego adresowana jest wypowiedź obejmująca wizerunek. Zbliżony pogląd został również wyrażony w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r., V CKN 440/00, OSNC 2002, nr 5, poz. 68).”
Odnosząc te uwagi do okoliczności sprawy, należało zważyć, że opublikowane przy udziale pozwanego materiały prasowe dotyczyły niewątpliwie kwestii ważkiej z punktu widzenia potrzeb informacyjnych społeczeństwa i debaty publicznej. Ujawnianie sprzecznych z prawem zachowań funkcjonariuszy publicznych należy do zasadniczych zadań prasy, tym bardziej dotyczy to postępowania funkcjonariuszy Policji. Sytuacja, w której funkcjonariusz Policji pełniący służbę w wydziale patrolowo-interwencyjnym, prowadzi pojazd bez wymaganych prawem uprawnień, stanowi przedmiot społecznego zainteresowania, a ujawnienie jej jest w pełni uzasadnione interesem publicznym, w tym troską o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. W świetle wiążących Sąd Najwyższy ustaleń, opublikowane informacje okazały się prawdziwe, a powódka została ukarana w postępowaniu wykroczeniowym i dyscyplinarnym. Można zatem uznać, że materiał opublikowany przy udziale pozwanego zrealizował prawidłowo swoją interwencyjną rolę.”
Powódkę, jako policjantkę, należało uznać za osobę pełniącą funkcję publiczną. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej nie można było jednak przyjąć, aby powódka była osobą powszechnie znaną. Założenie, że sprawowanie służby publicznej przesądza o powszechnej rozpoznawalności konkretnej osoby może być uzasadnione w odniesieniu do funkcjonariuszy zajmujących stanowiska
na wysokim szczeblu służby publicznej lub angażujących się swymi wypowiedziami w debatę publiczną.Z materiału sprawy nie wynikało, aby powódka wypowiadała się publicznie, współpracowała z mediami lub angażowała się w działalność publiczną poza sferą wykonywania obowiązków zawodowych. Nie wkraczała ona zatem na arenę publiczną. Szersze zainteresowanie opinii publicznej osobą powódki wywołały dopiero sporne publikacje, tymczasem ocena kryterium
rozpoznawalności, jak zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny, i na co wskazuje się w piśmiennictwie, powinna być co do zasady dokonywana ex ante. Ujęcie takie akceptuje również Europejski Trybunał Praw Człowieka (por. powołany wcześniej wyrok z dnia 4 grudnia 2012 r., Verlagsgruppe News GmbH i Bobi przeciwko Austrii, a także wyrok ETPCz z dnia 4 grudnia 2012 r., nr 6490/07, Rothe przeciwko Austrii, i z dnia 4 grudnia 2012 r., nr 51151/06, Kühl przeciwko Austrii).”
W tym stanie rzeczy, podzielając ocenę Sądu Apelacyjnego, że rozpowszechnienie wizerunku powódki było bezprawnew świetle art. 81 ust. 1 pr. aut., zarzuty skargi kasacyjnej należało uznać za nieuzasadnione.”
Sygn. akt V CSK 51/17 wyrok SN z dnia 10 listopada 2017 r.
źródło: http://www.sn.pl/sites/orzecznictwo/Orzeczenia3/V%20CSK%2051-17-1.pdf
https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *