Ford Fiesta 1.2 60 KM

Maluch, który kocha zakręty.
Ford Fiesta obecnej generacji zadebiutował na rynku w 2008 roku. Po 4 latach od debiutu nadszedł czas na modernizację modelu, w ramach której samochód otrzymał nową twarz przypominającą pojazdy marki Aston Martin. Czy do tak agresywnie stylizowanego przodu pasuje silnik o mocy 60 KM? Czas się przekonać!
Wygląd
Wygląd małego Forda jest typowy dla tej marki, jednak od czasu przeprowadzonej modernizacji na pierwszy plan wysunął się przód w postaci ogromnej trapezoidalnej osłony chłodnicy przywodzącej na myśl sylwetkę samochodów marki Aston Martin. Stylistyka jest dynamiczna i efektowna. Klosze przednich lamp także zostały wyostrzone w ramach przeprowadzonego liftingu. Sportową stylistykę podkreśla biegnąca ku górze linia okien. Tył pojazdu również może się podobać. Uwagę zwracają nietypowo ukształtowane reflektory.
Wnętrze
Konsola środkowa w wersji po modernizacji niewiele różni się od wersji sprzed liftingu. Jakość materiałów wykończeniowych jest całkiem niezła. W ramach modernizacji zmianie uległ kolor podświetlenia przycisków konsoli środkowej z czerwonego na niebieski.
Konsola środkowa pomimo futurystycznej, na pierwszy rzut oka formy, jest łatwa w obsłudze. Na jest górnej części zgrupowano przyciski odpowiedzialne za obsługę systemu audio, komputera pokładowego, a także przycisk do aktywowania centralnego zamka. Na samym szczycie deski rozdzielczej znajduje się wyświetlacz, który powinien być jednak większych rozmiarów, co poprawiłoby jego czytelność. Obsługa systemu wentylacji wnętrza jest banalnie prosta za sprawą dużych i czytelnych pokręteł, w których dodatkowo ulokowano przyciski służące do włączania i wyłączania podgrzewania szyb. Druciki od systemu podgrzewania ulokowane w przedniejszy szybie się widoczne po wpatrzeniu się w nią oraz mogę u niektórych kierowców początkowo powodować dyskomfort podczas poruszania się samochodem po zmroku, ponieważ rozpraszają światło samochodów nadjeżdżającym z naprzeciwka, ale nie jest ono tak odczuwalne jak w poprzednich generacjach Fordów. Po chwili przyzwyczajenia problem zanika.
Zestaw zegarów ulokowany w tubach wygląda dosyć ładnie i jest czytelny. Drażnić może jedynie obsługa komputera pokładowego poprzez przycisk ulokowany na manetce od wycieraczek, ponieważ każdym pojedynczym kliknięciem zmienia się po jednym parametrze i zmiana odbywa się na zasadzie zapętlania. Nie ma możliwości bezpośredniego powrotu do poprzednio wyświetlonego parametru. Szkoda, że nie ma tradycyjnej wskazówki temperatury cieczy chłodzącej. Ten parametr także należy wywołać poprzez wybranie odpowiedniego pola na komputerze pokładowym.
Pochwalić należy całkiem wygodne przednie fotele oraz ilość miejsca dla kierowcy i pasażera. Pasażerowie tylnej kanapy, o ile będzie ich dwóch, a nie trzech, nie powinni narzekać na brak miejsca na nogi oraz nad głowami, o ile tylko nie mają więcej niż ok. 188 cm wzrostu oraz nie siedzą za osobami o takim wzroście, gdyż w takim wypadku ich kolana będą przylegać do oparć przednich siedzeń, a głowy mogą dotykać podsufitki.
Kieszenie w drzwiach są dosyć pojemne, lecz do gustu nie przypadł mi plastik na drzwiach pokryty lakierem fortepianowym. Zaskoczeniem okazało się wyścielenie materiałem schowka znajdującego się w desce rozdzielczej.
Bagażnik o pojemności 290L jest całkiem praktyczny, jednakże wykorzystanie jego możliwości transportowych utrudnia wysoki próg załadunku.
Jazda
Po pierwszych metrach za kierownicą Fiesty od razu zwraca się uwagę na zestrojenie układu jezdnego. Zawieszenie oferuje wręcz niespotykany w tej klasie komfort jazdy. Nie dość, że bardzo gładko radzi sobie z większością niedoskonałości dróg, to dodatkowo samochód zachowuje się stabilnie i pewnie podczas pokonywania zakrętów, a do tego nie stanowi dla niego żadnego problemu jazda z większymi prędkościami. Uznanie budzi to jak harmonijnie ten samochód się prowadzi.
Mechanizm zmiany biegów działa precyzyjnie i lekko. Nie zaznacie żadnego haczenia oraz zgrzytów podczas wrzucania biegu wstecznego. Takie atrakcje pojawiają się nawet w Focusie drugiej generacji po liftingu. W ogóle praca pedału sprzęgła jest przyjemnie lekka i nie wymaga wkładania jakiegokolwiek wysiłku. Takie usposobienie na pewno spodoba się kobietom.
Układ kierowniczy pracuje z przyjemnym oporem, w szczególności podczas szybszego pokonywania zakrętów oraz jazdy z większymi prędkościami. Opór zanika podczas parkowania, które staje się dziecinnie proste.
Pod maską pracował silnik 1.2 o mocy 60 KM z rodziny silników Duratec, które powstały przy pomocy inżynierów marki Yamaha. Owszem 60 KM nie zapewnia dobrych osiągów, lecz subiektywne wrażenia są duże lepsze, niż te które wynikają z danych technicznych – 16,9 s do 100 km/h. Stosunkowo niska wydaje się być zapewniania przez producenta prędkość maksymalna na poziomie 152 km/h.
Prawdziwym zaskoczeniem okazało się wyciszenie kabiny pasażerskiej. Podróżowanie z prędkościami na poziomie ok. 120 km/h jest wciąż przyjemne i w żaden sposób nie męczy, a nie jest to taka oczywista sprawa w tym segmencie samochodów. W Fieście jest dużo ciszej niż w Focusie 2 generacji.
Producent podaje średnie zużycie paliwa na poziomie 5,2 l/100 km, gdzie wartość dla trybu miejskiego została określona na 6,8 l/100, a pozamiejskiego na 4,3 l/100 km. Średnie zużycie paliwa z całego pokonanego dystansu, przy średniej prędkości jazdy 36 km/h, wyniosło 6,6 l/100 km. W trasie zużycie paliwa oscyluje na poziomie 5 l/100 km, a w ruchu miejskim waha się między 6, a 7 l/100 km.
Światła mijania są po prostu przeciętne, a ich zasięg mógłby być lepszy. To samo dotyczy świateł drogowych. Oceńcie sami ich pracę na załączonym filmiku.
Koszty
Ceny Fiesty z silnikiem 1.2 o mocy 60 KM w wersji Ambiente rozpoczynają się od kwoty 45 550 zł, lecz moim zdaniem warta rozważenia jest dopiero wersja silnikowa 1.2 o mocy 82 KM w wersji wyposażenia Trend za 49 600 zł do której warto dokupić pakiet Gold X kosztujący 4 800 zł. Sensowną alternatywę stanowią silniki EcoBoost, w szczególności ten o mocy 80 KM, gdyż jest tylko o 500 zł droży od wersji 1.2 82 KM.
Podsumowanie
Fiesta zaskakuje nie tylko odważną stylistyką, ale przede wszystkim dojrzałym układem jezdnym, który zapewnia wysoki komfort jazdy, w szczególności jak na klasę samochodów miejskich, a także pewność prowadzenia. Ponadto, otrzymujemy pojazd skutecznie wyciszony. Te cechy powodują, iż Fiestą podróżuje się jak samochodem o klasę lepszym. W pozostałych kwestiach jest typowym przedstawicielem swojego segmentu.
Plusy:
  • zestrojenie układu jednego,
  • dobre wyciszenie,
  • precyzyjna skrzynia biegów,
  • nieźle wykonane wnętrze,
  • relatywnie przestronna kabina,
  • pojemny bagażnik,
  • ogólny komfort jazdy,
  • zużycie paliwa
Minusy:
  • wysoka krawędź załadunku,
  • przeciętne osiągi silnika,
  • mały wyświetlacz na desce rozdzielczej.

https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.