Audi A4 2.0 TDI 190 KM quattro S line

 Mistrz detali

Model A4 pierwszej generacji został zaprezentowany w 1994 roku. Kupujący mieli do wyboru wiele wersji silnikowych, w tym stosowane na szeroką skalę silniki 1.8 turbo, napęd quattro, a od 2000 roku sportową wersję RS4 o mocy 380 KM. Każda kolejna generacja była ulepszana i jeszcze lepiej wykonana. Model A4 o symbolu B6 produkowany w latach 2000-2004 jest obecnie najchętniej sprowadzanym używanym samochodem do Polski. Jakie wrażenie sprawia najnowszy model, o oznaczeniu B9, zaprezentowany w 2015 roku? Czas się przekonać!

Wygląd
Z zewnątrz wygląd każdej kolej generacji A4 stanowił ewolucję poprzednika, lecz żaden model nie stanowił faktycznej rewolucji pod tym względem. Nie jest to model, który swoim wyglądem szokuje i zwraca na siebie uwagę krzykliwą stylistyką. Zamiast tego oferuje dużą dozę elegancji, która ma swoją rzeszę zwolenników.
Uwagę zwraca agresywnie stylizowany przedni zderzak z kanciastym 6–kątnym grillem oraz reflektory wykonane w technologii LED. Linia boczna jest typowa dla modelu A4. Tylna część nadwozia również została narysowana bardziej dynamicznie niż ma to miejsce w modelach poprzednich generacji. Klosze lamp są węższe, a ich wnętrze zostało wypełnione światłami wykonanymi w technologii LED. Model, którym miałem przyjemność jeździć, wyposażony był w opcjonalny pakiet S line, który dodawał sylwetce sportowych smaczków w postaci: innego wzoru felg aluminiowych – o słusznym rozmiarze, dodatkowych nakładek na progi – od wewnętrznej strony podświetlane wraz z napisem S line, chromowanych końcówek układu wydechowego, wlotami powietrza w kolorze czarnym matowym z dwoma pionowymi chromowanymi aplikacjami, kończąc na emblematach S line na karoserii.
Inżynierom udało się zaprojektować nadwozie o bardzo niskim współczynniku oporu powietrza, który w wersji Limousine wynosi 0,25, a w wersji Avant 0,26.
Wnętrze
Wnętrze nowego modelu oferuje to, czego oczekujemy od produktów marki Audi, a mianowicie, bardzo wysokiej jakości materiałów wykończeniowych, spasowania poszczególnych elementów na równie wysokim poziomie, harmonijnego połączenia materiałów o różnej fakturze oraz dbałości o najdrobniejsze detale. To wszystko powinno być punktem odniesienia dla innych samochodów tego segmentu. Jest to najlepiej wykonane wnętrze ze wszystkich aut, którymi do tej pory miałem przyjemność odbyć jazdy próbne. Mnie w Audi najbardziej zawsze podobała się jakość wykończenia boczków drzwiowych, w których zastosowano przyjemną w dotyku tkaninę przypominającą alcantarę.
Wręcz maniakalną dbałość o szczegóły widać również w pracy poszczególnych elementów wnętrza. Dla przykładu przyciski oraz pokrętła znajdujące się na konsoli środkowej zostały dopracowane do perfekcji. Ich kształt, wykonanie, stawiany przez nie opór, precyzja obrotu pokręteł, a także kliknięcia przy każdym kontakcie powodują, iż wie się, że ma się do czynienia z czymś faktycznie wysokiej klasy. To nie wszystko w temacie przycisków, bo jest coś jeszcze, o czym warto wspomnieć. Panel z przyciskami na konsoli środkowej wyczuwa zbliżający się palec i wie nad którym przyciskiem obecnie się znajduje, czym daje wyraz podświetlając właściwy przycisk na ekranie wyświetlacza wraz z możliwymi opcjami do wyboru.
Adresy do nawigacji możemy wprowadzać rysując palcem pod touchpadzie – stanowiącym zarazem pokrętło do obsługi multimediów.
Ścięte u dołu koło kierownicy wraz z mikroskopijną obudową poduszki powietrznej cieszy oczy za każdym razem kiedy siada się za sterami tego samochodu.
Wrażenie robi również wirtualny kokpit, na którym, podobnie jak ma to miejsce w innych modelach koncernu Volkswagena (odsyłam do testu Volkswagena Tiguana), można w przeróżny sposób decydować o tym jakie informacje mają być wyświetlane.
W różnych samochodach spotkałem się już z możliwością wyboru podświetlenia poszczególnych elementów kabiny. Zazwyczaj było do dyspozycji kilka kolorów. Do tej pory rekordzistą było Mini, lecz Audi poszło o krok dalej i daje nam do wyboru pełną paletę barw, a ponadto możemy również wybierać różne kolory podświetlenia dla różnych elementów wnętrza.

Kabina jest świetnie wyciszona nie tylko od odgłosów pracy silnika wysokoprężnego, lecz również od wszelkich dźwięków powstających poza wnętrzem pojazdu.
W wersji S line na wyjątkową pochwałę zasługują fotele, które po wewnętrznej części wykończone są alcantarą, a po zewnętrznej skórą. Takie połączenie mnie najbardziej odpowiada. Sportowe fotele posiadają regulowaną wysokość siedziska, a do tego znakomicie podpierają ciało w zakrętach i sprawdzają się na długich trasach. Jedynym mankamentem takiego wyprofilowania siedzeń jest to, iż trudniej się z nich wysiada.
Zestaw audio zastosowany w tym modelu również sprawdził, iż człowiek nie chciał opuszczać tego wnętrza. Jakość dźwięku jest na bardzo wysokim poziomie.
Bagażnik o pojemności 480 l posiada regularne kształty oraz kilka schowków na drobiazgi. Od razu rzuca się w oczy to, że został wykonany z taką samą dbałością o szczegóły jak reszta pojazdu. Aż żal cokolwiek tutaj wkładać.
Jazda
Pod maską Audi pracował silnik diesla o pojemności 2 litrów i mocy 190 KM. Jednostka generuje imponujące 400 Nm momentu obrotowego. Producent podaje, iż ten silnik umożliwia uzyskanie prędkości 100km/h w czasie 7,7 sekundy, a prędkość maksymalna ma wynieść 237 km/h.
Praca silnika została świetnie wyciszona. Jak to zostało określone przez jednego z pasażerów – silnik przyjemnie „mruczy”. Do tej pory z jednostką 2.0 TDI miałem do czynienia w kilku najnowszych modelach koncernu Volkswagena i w każdym z nich dużo wyraźniej było słychać pracę silnika.
Warto zaznaczyć, iż prezentowany pojazd wyposażony był w stały napęd na cztery koła – quattro, z centralnym mechanizmem Torsem, a nie za pomocą sprzęgła typu Haldex. Jazda samochodem z takim napędem po ośnieżonych górskich drogach sprawiała mi niesamowicie dużo frajdy. Jeżeli Audi, to tylko z napędem quattro! Pewność prowadzenia w każdych warunkach drogowych jest zdecydowane warta doposażenia samochodu w ten rodzaj napędu.
Skrzynia biegów w trybie Dynamic błyskawicznie reaguje na polecenia prawej nogi i jeszcze bardziej zachęca do zdecydowanej jazdy. Tryb Comfort oraz Efficiency nastrajają do spokojnej, płynnej jazdy. Sama praca skrzyni jest jeszcze lepsza niż w modelach Volkswagena. Na początku zaskoczeniem może być to, iż bieg Park włącza się przyciskiem na lewarku skrzyni biegów. Ponadto sama zmiana poszczególnych pozycji skrzyni odbywa się jakby wirtualnie, ponieważ lewarek skrzyni biegów cały czas spoczywa w tej samej pozycji, a nie jak to ma miejsce w innych tego typu skrzyniach, np. DSG – nie przesuwa się jej wzdłużnie w celu zmiany trybu pracy.
Standardowe zawieszenie, bez zmiennej charakterystyki tłumienia nierówności, jest zestrojone dosyć sztywno, dzięki czemu karoseria nie przechyla się w zakrętach. O dziwo, nie odbiło się to w żaden negatywny sposób na komforcie jazdy. Każde niedoskonałości drogi są pochłaniane bardzo szybko oraz cicho.
Dodać należy, iż układ kierowniczy jest dobrze zestrojony. W każdym momencie kierowca doskonale wie co się dzieje z kołami, a nie jest to sprawa taka oczywista w wypadku niektórych samochodów.
Reflektory wykonane w technologii led bardzo dobrze wywiązywały się ze swojego zadania. Do chwili obecnej największe wrażenie zrobiły na mnie światła led zastosowane w Volkswagenie Tiguanie. Podobno, montowane w Audi światła Marix Led są równie dobre, co te zastosowane w Tiguanie.
Zużycie paliwa nie było aż tak niskie, jak obiecuje producent, ale może to wynikać z tego, iż samochód miał znikomy przebieg. Podczas jazdy w trasie zużycie oleju napędowego wynosiło ok. 6,5l/100 km, w mieście ok. 8,5l/100 km, co łącznie dało średnie zużycie paliwa na poziomie 7,3 l/100 km.
Koszty
Niestety jest drogo. Cena prezentowanego egzemplarza rozpoczyna się od 190 700 złotych. Podstawowa odmiana A4 z silnikiem 1.4 TSI o mocy 150 KM rozpoczyna się od 132 700 zł, jednak moim zdaniem zdecydowane warto dopłacić do wersji ze skrzynią S tronic, napędem quatrro oraz pakietem stylistycznym S line.
Podsumowanie
Nowe A4 w stosunku do poprzedniego modelu nie wygląda na rewolucyjną zmianę, jednak ewolucja wyglądu zewnętrznego znacznie odświeżyła stylistykę tego modelu. Do prawdziwej rewolucji doszło pod karoserią. Auto stało się niezwykle zaawansowane technicznie, a do tego zostało zastosowanych w nim wiele elementów znanych do tej pory z modelu A8 oraz A6. Co istotne, nowy model jest lżejszy względem poprzednika nawet o ok. 120 kg.
Plusy:
  • świetne wyciszenie kabiny,
  • praca automatycznej skrzyni biegów,
  • precyzyjny układ kierowniczy,
  • rewelacyjne materiały wykończeniowe oraz jakość montażu,
  • dynamiczny silnik,
  • fotele wersji S line wygodne i dobrze podpierające ciało,
  • zaawansowane multimedia,
  • napęd quattro
Minusy:
  • cena samochodu oraz koszt dodatkowego wyposażenia,
  • wysoki tunel środkowy
  • brak opcji wyświetlania zużycia paliwa od ostatniego tankowania – do dyspozycji jest tylko zużycie długodystansowe oraz tymczasowe. Wada głównie dla osób lubiących mieć więcej informacji w tym zakresie.

https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.