#27 Toyota Prius Hybrid


Czy hybryda faktycznie ma sens?
Gdy ktoś mówi hybryda, na usta od razu ciśnie się słowo „Prius” – po łacinie „wcześniejszy”. Czas biegnie nieubłaganie, a prekursor samochodów hybrydowych produkowanych na taką skalę jest z nami już od 20 lat! Czwarta, obecna generacja, modelu zadebiutowała na rynku w 2015 roku. Nowy model powstał na całkowicie nowej platformie Toyota New Global Architecture (TNGA), w której na szerszą skalę wykorzystano wysoko wytrzymałą stal, której udział wzrósł z 3% do aż 19%. Oprócz tego usprawniono pracę układu napędowego. Czy te wszystkie zmiany spowodują, iż ten samochód może przekonać do siebie osoby nie przepadające za jazdą o kropelce z wykorzystaniem bezstopniowej automatycznej skrzyni biegów?
Wygląd
Wygląd obecnej generacji czerpie garściami z nawiązań stylistycznych związanych z poprzednimi generacjami. Z przodu na pierwszy plan wysuwa się charakterystycznie uniesiona maska z dużym centralnie umieszczonym logotypem Toyoty w kolorze niebieskim, który ma symbolizować hybrydę. Wyostrzono kształt przednich lamp, które wraz ze światłami przeciwmgielnymi oraz wlotami powietrza do zderzaka stanowią stylistyczną spójną całość.
Nadwozie cechuje się wyjątkowo niskim współczynnikiem oporu powietrza, wynoszącym tylko 0,24 Cx!
Tył pojazdu jest jeszcze bardziej kontrowersyjny niż przednia część. W oczy rzucają się wąskie klosze tylnych lamp o bardzo zdecydowanej stylistyce oraz listwa biegnąca od spojlera, aż po zderzak, która uwypukla mocną sylwetkę pojazdu.
Długość nadwozia wynosi 454 cm, szerokość 176 cm, a wysokość 147 cm.
Design jest na tyle kontrowersyjny, iż samochód wzbudza zainteresowanie innych osób nie tylko podczas codziennej jazdy po mieście, ale również wtedy kiedy stoi pod domem,. Ludzie po prostu obracają się za tych samochodem.
Wnętrze
Kształt deski rozdzielczej początkowo może szokować, lecz faktycznie okazuje się niezwykłe przyjazny w codziennym użytkowaniu. Przed kierowcą znajduj się tylko kierownica, a wszelkie zegary zostały ulokowane w centralnym punkcie deski, zaraz pod przednią szybą. W czwartej generacji modelu doszło do redukcji ilości przycisków znajdujących się na desce rozdzielczej. Taki zabieg stał się możliwy ze względu na zastosowanie systemu multimedialnego z ekranem dotykowym o przekątnej 7 cali. Szkoda, że system multimedialny nie prezentuje większej ilości parametrów komputera pokładowego, zaś sama grafika mogłaby być trochę bardziej nowoczesna.
Na szczęście ustawień systemu automatycznej klimatyzacji dokonuje się za pomocą tradycyjnych przycisków.
Na tablicy rozdzielczej ulokowane zostały dwa wyświetlacze mające po 4,2 cala wielkości każdy, Ten po lewej stronie wyświetla informacje o aktualnej prędkości, ilości paliwa w baku, zasięgu, średnim zużyciu paliwa, itd. Wyświetlacz ulokowany po prawej stronie przekazuje informacje dotyczące działania napędu hybrydowego, bądź ustawień pojazdu, albo systemu nawigacji. Kolor tła sygnalizuje aktualnie wybrany profil jazdy: ECO – niebieski, Power – czerwony oraz Normal – szary. Skrzynia biegów nadal ma kształt joystica.
Przednie fotele okazują się wyjątkowo wygodne, a wręcz kanapowe. W kontekście foteli zastrzeżenia mam tylko do sposobu regulacji pochylenia ich oparć, gdyż odbywa się ona w sposób skokowy, a nie płynny. W wyniku tego oparcie może być raz ustawione zbyt pionowo, a ząbek dalej zbyt leżąco. Na tylnej kanapie dla pasażerów o wzroście ok. 190 cm siedzących za kierowcą o takiej samej posturze pozostaje sporo wolnej przestrzeni na kolana – ok. 6 cm. Sporo ilość przestrzeni na nogi jest wynikiem całkiem sporego rozstawu osi, który wynosi 270 cm. Gorzej wygląda sytuacja z ilością miejsca nad głowami.
Wielkim minusem okazał się zakres regulacji kolumny kierowniczej, w szczególności na głębokość. Jest to jedna z największych wad tego samochodu. O ile regulacja w pionie jest wystarczająca o tyle regulacja koła kierownicy na głębokość jest zdecydowanie zbyt skromna. Być może dla osób niższych problem nie będzie na tyle dotkliwy.
Bagażnik o pojemności 502 litrów posiada regularne kształty, a dostęp do jego przestrzeni ułatwia bardzo wysoko unoszona klapa bagażnika. Po złożeniu oparć foteli tylnej kanapy nie powstaje płaska podłoga.
Jazda
Najważniejszy element tego tekstu, a więc jak faktycznie jeździ się hybrydową Toyotą i jak kształtuje się zużycie paliwa? Poruszałem się głównie w trybie ECO, lecz od czasu do czasu przełączałem tryb jazdy w pozycję Power. W trybie ECO elektronika dba o to, aby uzyskiwać jak najniższe zużycia paliwa. Co istotne w Priusie można wymusić tryb jazdy w oparciu wyłącznie o baterie elektryczne, czego nie da się zrobić u konkurentów w postaci KIA Niro.
Źródło napędu stanowią dwa silnik: spalinowy oraz elektryczny. Ich łączna moc wynosi raptem 122 KM – silnik spalinowy o mocy 98 KM oraz silnik elektryczny o mocy 72 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h według danych producenta powinno zajmować 10,6 s. Średnie zużycie paliwa producent określa na 3,6 l/100 km w każdym cyklu pomiarowym dla kół osadzonych na felgach aluminiowych o średnicy 17 cali. W wypadku wersji z kołami osadzonym na felgach o średnicy 15 cali średnie zużycie paliwa powinno wynosić 3,3 l/100 km w każdym cyklu pomiarowym. Czy takie wartości da się uzyskać w rzeczywistości poza testami poza warunkami laboratoryjnymi?
Jeżdżąc po mieście, bez specjalnego dbania o niskie zużycie paliwa, uzyskuje się rezultaty pomiędzy 4,0, a 5,0 l/100 km. Jeżdżąc eko bez problemu uzyskuje się wyniki pomiędzy 3,0, a 4,0 l/100 km. Dynamiczna jazda po mieście w trybie Power zakończyła się wynikiem 6,5 l/100 km. Najniższe zanotowane zużycie paliwa w trasie wyniosło 2,4 l/100 km, podczas powrotu z Wisły do domu. Cała trasa została pokonane w sposób płynny, zgodnie z przepisami, a prędkość oscylowała pomiędzy 70 km/h, a 90 km/h. Co istotne, pomiar rozpoczął się od stania w korku pomiędzy Wisłą Malinka, a Ustroniem. Trasa z salonu Toyoty do domu zaowocowała średnim zużycie paliwa na poziomie 3,5 l/100km. Z racji upalnej pogody praktycznie cały czas była włączona klimatyzacja. Z całego pokonanego dystansu średnie zużycie paliwa wyniosło 4,5 l/100 km.
Prius mimowolnie powoduje zmianę sposobu jazdy przez kierowcę. Nagle znacznie nabiera sposób operowania pedałem gazu, a przede wszystkim pojawia się chęć, jak najdłuższego utrzymywania napędu wyłącznie w oparciu o silnik elektryczny. Podczas takiej jazdy docenia się wyjątkową ciszę panującą w kabinie.
Coś co bardzo mnie drażniło podczas testu Lexusa Nx 300h, nie dawało o sobie praktycznie znać podczas jazd Prisuem. Chodzi bezstopniową automatyczną skrzynię biegów E-shift. Owszem, w czasie dynamicznego przyspieszania w trybie Power pojawia się słynne wycie silnika, lecz nie jest ono takie drażniące. Podczas codziennego użytkowania samochodu praktycznie się tego nie doświadcza, gdyż uwidacznia się ono głównie podczas dynamicznej jazdy w trasie.
Zaskakujące jest to, jak przyjemnie przyspiesza ten samochód w trybie Power. Owszem, uczucie nabierania prędkości kończy się po przekroczeniu prędkości ok. 120 km/h, lecz do tej wartości odczucia związane z nabieraniem szybkości są zadziwiająco przyjemne.
Zawieszenie zapewnia relatywnie wysoki komfort jazdy. W obecnej generacji zastąpiono tylną belkę skrętną układem wielowahaczowym. Co istotne, komfortowe nastawy zawieszenia oraz ulokowane baterie w podwoziu nie pozbawiły Priusa pewnych właściwości jezdnych. Samochód prowadzi się bardzie pewnie i zwinnie w zakrętach niż Kia Niro.
Świetnie sprawdza się Head Up Display, którego kąty widzenia są dosyć szerokie i w każdym momencie kierowca może na bieżąco kontrolować najważniejsze parametry jazdy bez odrywania wzroku od drogi.
Przednie światła (do jazdy dziennej, przeciwmgielne, mijania oraz drogowe) wykonane w technologii LED bardzo dobrze wywiązują się ze swojego zadania. Asystent świateł drogowych działa na tyle sprawnie, iż ani razu żaden kierowca nie dawał sygnałów, że jest oślepiany przez Toyotę. Szkoda, iż światła nie posiadają dynamicznej regulacji świecenia – film na dole strony (https://www.youtube.com/watch?v=5aYtZ2cN1Ns).
Koszty
Bazowa wersja wyposażenia – Active – posiada wszystko, co jest niezbędne w nowoczesnym samochodzie, a nawet więcej, gdyż wyposażenia standardowe obejmuje nawet: kamerę cofania, przednie światła wykonane w technologii LED do jazdy dziennej, przeciwmgielne, mijania oraz drogowe), system wykrywania pieszych, system rozpoznawania znaków drogowych, aktywny tempomat, automatyczne światła drogowe, układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu wraz z funkcją powrotu na zadany tor jazdy, itd. To wszystko otrzymujemy za cenę 119 900 zł. Ceny prezentowanej wersji Prestige rozpoczynają się od kwoty 141 900 zł.
Podsumowanie
Prius stanowi rewelacyjną propozycję dla osób, które dużo kilometrów pokonują poruszając się po mieście, bądź lokalnych drogach, gdyż właśnie wtedy wykazuje swoje największe zalety. Jeżeli ktoś szuka samochodu do dynamicznej jazdy w trasie, to ten model nie jest dla niego, ponieważ zespół napędowy będzie się po prostu męczyć, a głośną pracą silnika może również zniechęcać do siebie podróżnych.
Plusy:
  • bardzo niskie zużycie paliwa,
  • zaskakująco wysoki komfort jazdy,
  • odważny design,
  • wygodne siedzenia,
  • pakowny bagażnik
  • dużo miejsca na nogi w tylnym rzędzie siedzeń,
  • praktyczność,
  • bogate wyposażenie seryjne,
  • długa gwarancja,
  • duży bagażnik
Minusy:
  • zbyt mały zakres regulacji kolumny kierowniczej (w szczególności na głębokość)
  • oparcia przednich foteli regulowane skokowo,
  • mało miejsca nad głową dla pasażerów tylnej kanapy
Serdeczne podziękowania dla http://www.toyota.katowice.pl/za udostępnienie samochodu.

https://www.youtube.com/channel/UCpaZQTkYFBdgZXyqSCAN7VQ

2 thoughts on “#27 Toyota Prius Hybrid

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.